Udany powrót na “stare śmieci”

Team Tabata, która powstała w Kolnie i zawojowała również woj. mazowieckie, po kilkuletniej przerwie wróciła do rodzinnego miasta. Dzięki uprzejmości właścicieli klubu Fit And Go, mogłem przypomnieć tamtejszym – również dawnym podopiecznym – o tej formie fitness. Przy okazji miałem okazję przetestować siłownię i sprzęty. Oto wrażenia.

Wchodząc do Fit And Go nie sposób nie zauważyć niebiesko różowych świateł, które pięknie komponują się z szarością sprzętów i podłogi. Daje to ciepły klimat, który uspokaja i pozytywnie nastraja jeszcze przed przystąpieniem do ćwiczeń. “Szata graficzna” ma przyciągać już od drzwi wejściowych a kolejne doznania mają dopełnić całości. Pierwszy plus.

Pozytywne wrażenie zrobiła na mnie recepcja. Niestety często jest tak, że dziewczęta tam pracujące rozmawiają z przyszłym (często niedoszłym) Klientem pisząc jednocześnie w komputerze lub telefonie, często też siedzą i są zajęte wszystkim, tylko nie powitaniem nowego gościa. W Fit And Go nie tylko powitano mnie uśmiechem (nieśmiało dodam, że nawet zostałem rozpoznany “właśnie przeglądałam Twój profil”), lecz przede wszystkim pokazano mi klub, szatnię i rozmawiano tylko ze mną a nie z komórką czy miską z jedzeniem… Brawo!

Po wejściu do szatni a następnie sali ćwiczeń zwróciłem uwagę na czystość. Mimo, że klub ma niespełna 2 tygodnie, można zaobserwować, że porządek jest tu sprawą pierwszorzędną. Czyste lustra, zero kurzu pod ławkami czy na górnych częściach maszyn. Łazienki pachnące, zlewy i toalety czyste.

Na siłowni od razu zwróciłem uwagę na muzykę, która nie przeszkadza swoją agresywnością i głośnością a jest przyjemnym elementem treningu. Można spokojnie pogadać nie przekrzykując się. Brawo!

Sprzęty w tym klubie to właściwie rzecz drugorzędna – pod tak wypracowaną podstawą ćwiczyć można na wszystkim delektując się całością. Także krótko dla znawców tematu: 10 stanowisk bieżni plus tyle samo orbitreków i rowerków. Do tego niezliczona ilość maszyn Precor ułożona w logiczną całość. Super fajną sprawą są hammery – maszyny z wolnym ciężarem, z których od razu rzuciła mi się w oczy ławeczka do wyciskania leżąc. Konstrukcje solidne i zadbane – nic się nie odkręca, nic nie trzęsie się ani nie stuka, nic nie skrzypi. Mam tylko nadzieję, że  przeglądy będą odbywały się regularnie a ich teraźniejsza praca nie jest “zasługą” ich małego stażu w Kolnie. 🙂

Ostatnia rzecz godna opisania to wszechobecne lustra, które nie tylko pomagają w treningu, lecz rozjaśniają klub i optycznie powiększają. Obojętnie w którym miejscu się znajdujemy, to i tak widzimy się w lustrze. Tak być powinno, na niektórych rzeczach nie można oszczędzać.

Do Fit And Go pojechałem jednak głównie z zamiarem przeprowadzenia treningu Team Tabata, stąd kolejny krok zrobiłem w kierunku salki fitness. Salka wg mnie na około 20-25 osób w zależności od rodzaju treningu. Ponownie ogromne lustro, kolorowe oświetlenie i jasna tapeta z grafiką klubu. Po zgaszeniu światła, wkoło sali zapala się nastrojowy led, przy którym spokojnie można przeprowadzić zwariowany interwał. Moi podopieczni wiedzą o co chodzi – światło jest beee! 🙂

Właściwie jest tylko jeden minus – nagłośnienie na sali fitness, które stanowią dwie małe kolumienki. Ale to prawdopodobnie wkrótce się zmieni.

Po rozmowie ze współwłaścicielem, który w klubie pełni rolę trenera wiem, że to jeszcze nie koniec niespodzianek. W przygotowaniu są banery i logo upiększające recepcję oraz salę siłowni. Salka fitness otrzyma dużo nowego sprzętu a sama oferta zajęć grupowych szybko się rozszerzy.

W Fit And Go każdy może liczyć na wprowadzenie w tajniki ćwiczeń siłowych. W osobie trenera Marcina dostrzegłem spokój, opanowanie i pozytywne nastawienie nie tylko do mnie, lecz innych ćwiczących. Każdy, kto pierwszy raz zetknie się z siłownią czy fitness na pewno otrzyma niezbędną pomoc.

Kolneński klub mogę polecić każdemu bez względu na zaawansowanie. Cisza, spokój, miła, stonowana atmosfera bez chamskich okrzyków przypoconych wyrostków. To miejsce zarówno dla młodzieży, jak i ludzi starszej daty, którzy chcą po prostu odprężyć się po pracy.

Nie zdradzając szczegółów mówię Wam do zobaczenia w Fit And Go już wkrótce nie tylko na siłowni, lecz przede wszystkim sali fitness oraz… sali wykładowej… :)))

A teraz pakujcie torby i ruszajcie na trening!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *