Trening PLECÓW – mało znane ćwiczenie na szerokość

Jak jest u Was z szerokością pleców? Podciągacie, ściągacie a plecy ani drgną? Wypróbuj ćwiczenie ze zdjęcia! Jeśli wszystkie sposoby zawiodły, warto sięgnąć po coś niekonwencjonalnego i chociaż na chwilę wrzucić to do planu treningowego.

Ja ściąganie drążka do klatki w siadzie często zastępuję ściąganiem drążka w skłonie.

Aby poprawnie wykonać to ćwiczenie (czyli poczuć te partie, na których nam zależy), potrzebujecie przypomnieć sobie postawę stabilną, a więc pozycję, w której wszelkie obciążenia ze szkieletu przejmują mięśnie. Uczę jej swoich podopiecznych już na pierwszym treningu. W skrócie – spinacie pośladki, brzuch, łopatki i wydłużacie (cofacie) głowę. Jeśli poczujecie mocny core, chwyćcie drążek w ten sposób, by podczas przyciągania nadgarstek znajdował się w jednej linii z łokciem. Nogi wkręcone w ziemię, ramiona “wyginają” drążek – stabilizacja bioder i barków, którą już znacie.

Kolejnym krokiem jest wykonanie skłonu – jego głębokość pokazałem na zdjęciu. Pamiętajcie o tym, by podczas trwania ćwiczenia nie zgubić postawy stabilnej. Po wykonaniu skłonu weźcie wdech i następnie z wydechem (buzią!) przyciągnijcie drążek do klatki, przy czym ruch koncentryczny wykonujecie nie ramieniem (łokciem), lecz plecami, bo o nie nam przecież chodzi. Szybko stwierdzicie, że obciążenie pozwalające na wykonanie poprawną techniką około 10-15 ruchów będzie dość duże. Chodzi o czucie mięśniowe a nie wykonanie danej ilości powtórzeń.

Gwarantuję, że po kilku próbach poczujecie o co chodzi w szerokości pleców. A gdyby nie wychodziło, jak zwykle chętnie pomogę! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *