Po czym poznać dobrego trenera? Część 2

W poprzednim artykule tej serii opisałem gdzie nie szukać dobrego trenera a jak się już namierzy kogoś w koszulce z drukowanym napisem z tyłu, warto poczynić pewne obserwacje. Dziś krótko o tym, jak w większości “przygotowują się” trenerzy do treningu z podopiecznym, który – z założenia – powinien być traktowany podmiotowo.

W swoim życiu pracowałem w niejednym klubie. Nie mam na myśli tylko siłowni, lecz również pływalnię czy stadion lekkoatletyczny, gdzie również odbywają się różnego rodzaju treningi personalne.

Oto zachowanie, które mówi dużo o trenerze i jego przygotowaniu do treningu: wchodzimy na salę ćwiczeń a rozglądający się na boki trener z palcem przy ustach rzecze coś w stylu “nooo to dziś zaczniemy moooooże od….” TRACH! Zginąłeś marnie! Jako “pacjent” odwróciłbym się na pięcie i zażądał zwrotu pieniędzy.

Moi podopieczni (szczególnie na fitness) pytają się mnie dlaczego na zajęcia noszę notes, w którym zapisuję ćwiczenia do mającego odbyć się za chwilę treningu. “Hmmmm” – odpowiadam: “A czy dobry trener nie powinien prowadzić podopiecznym dziennika treningowego?”
Kto powiedział, że podopieczny z dziennikiem treningowym, z postępami w nim zawartymi, z ćwiczeniami i planami to osoba kojarzona wyłącznie z siłownią? Wiemy jak to jest, gdy(dobry) trener ćwiczy z grupą – emocje, adrenalina, stres czy endorfiny potrafią wiele namieszać i w przypływie energii krzykniemy coś, co może nasz późniejszy fitness poprowadzić w niekoniecznie dobrym kierunku.

Osobiście uważam, że lepiej mieć wszystko spisane i nie popełnić błędu (czytaj: zrobić ekstra trening) niż uważać się za wszechwiedzącego czy raczej wszechpamiętającego i skaszanić grupie zajęcia.

Wracając do treningów na siłowni… Moi Podopieczni w większości mają pozakładane swoje karty postępów (choć może o tym nie wiedzą) bądź też sami siebie monitorują zapisując obciążenia i ćwiczenia wg moich wskazówek tak, jak prowadzona przeze mnie w M3 FITNESS grupa #sexytyłek .

Dlatego przed podjęciem decyzji obserwujcie trenera podczas wykonywanych obowiązków, zwracajcie uwagę na to czy większość czasu patrzy w telefon czy w podopiecznego oraz czy czasem ma pojęcie o budowie człowieka (CV, studia anatomii…) a nade wszystko czy jesteście dla niego kolejnym banknotem i zrobicie to, co akurat chce trener (a raczej bo mu się nie chce) czy to, co jest dla Was dobre i z czym do niego przyszliście.

POWODZENIA! 🙂



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *