Najbardziej wkurzające zachowania – zajęcia grupowe

W którymś z poprzednich wpisów na blogu opisałem kilka zachowań, które denerwują nas na siłowni. Otrzymałem (głównie na profilu Facebook) sporo sugestii, żebym opisał również zajęcia grupowe. Bardzo proszę.

Część z nich będzie opisana z mojego punktu widzenia a instruktora przed treningiem lepiej nie wkurzać… 🙂

Zatem co nas wkurza podczas zajęć grupowych?

1. „Przepraszam co to są za zajęcia?”
Przybiega pani „za 5 dwunasta”, przed samym rozpoczęcie rozgrzewki i zadaje najbardziej znienawidzone pytanie… Nie opiszę stanu duszy i umysłu jaki mi wtedy towarzyszy słów, jakie cisną mi się na usta. No cóż zdarza się i to dość często. Każdy instruktor zapewne wypowiedziałby się na temat swojego sposobu rozwiązania problemu, czyli czy pani tłumaczyć i grupa czeka, czy wysłać panią na doszkalanie (patrz grafik) i zacząć punktualnie zajęcia. Ja zwykle proszę żeby została a po wyjściu odwiedziła stronę www klubu i zapoznała się z opisem. A wszystkim, którym zdarzają się takie sytuacje sugeruję głębokie oddychanie, szybką medytację na uspokojenie i… jak najmniej takich podopiecznych!

2. Brak ręcznika podczas ćwiczeń na karimacie
Z jednej strony to jakby higieniczne – pot towarzyszący każdemu treningowi (no… prawie każdemu) znajduje się wszędzie. Często zdarza się tak, że podczas ćwiczeń rozciągających czy wzmacniających na karimatach czujemy jego zapach jeszcze z poprzednich zajęć a wszystko dlatego, że osoba przed nami „zapomniała” podłożyć ręcznik…
Ja tu widzę dwie szkoły.
Po pierwsze klub powinien zadbać o to, żeby karimaty po każdym dniu treningowym były dezynfekowane. Dotyczy to również ławek na siłowni, gąbek pod sztangi, piłek fitballowych i wielu innych sprzętów, których używamy na fitness. Dobrym rozwiązaniem jest butelka z płynem, którą każdy może wprowadzić w obieg jeszcze przed treningiem, by w ten sposób poczuć się bardziej komfortowo. Drugie wyjście – bez ręcznika nie wchodzimy! A jeśli zdarzy się sytuacja, że zapomnimy wziąć go z domu, wówczas powinno się go wypożyczyć, oczywiście BEZPŁATNIE w recepcji. Pozostaje jeszcze sugestia: „Jakby pani była tak miła i wytarła po sobie pot z karimaty…” Podziała?

3. „Ty a wiesz co wczoraj…” podczas rozgrzewki.
Ja rozumiem, że się spotkały koleżanki jak zwykle co tydzień o tej porze, bo tylko wtedy mają „wychodne”. Jestem też skłonny przymknąć oko podczas końcowej części (stretching), gdy endorfiny kipią i przelewają się „drzwiami i oknami” i rozmawiamy nie będąc w stanie zapanować nad emocjami… Jednak zrozumcie, drodzy uczestnicy zajęć fitness, że instruktor gdy coś mówi, to najczęściej po to, żeby Wam się fitnessiło lepiej a informacja skierowana jest nie tylko do pierwszych dwóch rzędów, lecz – a może przede wszystkim – do tych na końcu, co zwykle słyszą najmniej.
Przykład: niedawno podczas M5X tłumaczyłem jak wyglądać ma technika jednego z ćwiczeń. Dwie panie w tym czasie zachwycały się swoimi fryzurami i oczywiście nie miały pojęcia co robić już na interwale a po treningu podeszły i zasugerowały mi, żebym podczas rozgrzewki wytłumaczył… Nie będę się powtarzał co cisnęło mi się na usta. Po drugie – Wasz instruktor ma tylko jedno gardło…

4. Strój sportowy czy +18?
Najczęściej stoję pod lustrem i poznaję problem dopiero po Waszych sugestiach. Krótko: pamiętajcie zakładając zbyt krótkie spodenki, które już podczas zwykłego chodzenia „zjadają” szew łączący obie nogawki, że na zajęciach grupowych będziecie wykonywały przysiady, skłony i inne „akrobacje”, które uwidocznią to, co zwykle staracie się chować. Jeśli podczas biegu bokserskiego musicie mocno pilnować, by co nieco nie wypadło Wam z koszulki, to na Boga – zakładajcie coś, co pozwoli ćwiczyć komfortowo (a przy tym bezpiecznie) Wam i osobie obok. Średnio chciałbym widzieć pół owłosionego męskiego tyłka z wcześniejszego rzędu, który usilnie próbuje wygiąć się do przysiadu odsłaniając „Wielki Kanion”. Także lustro przed wyjściem nie tylko w celach „puderniczych”. 🙂

Piszcie, piszcie, piszcie – komentujcie, najbardziej wkurzające zachowania pominięte w artykule oczywiście dopiszemy!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *