M5X

Jestem zdania, że klub fitness to nie salon kosmetyczny. Tu nie dba się o makijaż, tylko walczy o przetrwanie kształtując sylwetkę i charakter. Przez ponad 10 lat swojej pracy testowałem różne programy treningowe, które – poza nazwą – niewiele różniły się od siebie i średnio odpowiadały przyjętej przeze mnie zasadzie „żeby wyglądać jak kociak, najpierw musisz spocić się jak świnia”.

Master 5 X-treme to mój autorski interwał, który szybko sprowadza na ziemię – w przenośni i dosłownie. Minuta cardio, minuta siłowni przez 5 minut. Jeśli uważasz, że pięcio minutowy wysiłek jest dla Ciebie pestką zapraszam na trening. Kulturyści, Runmageddon’owcy i inni zapaleńcy morderczego wysiłku wymiękali po dwóch obwodach nie chcąc słyszeć o pozostałych pięciu.

Jeśli myślisz poważnie o zmianie stylu życia, o formie i sylwetce musisz spróbować – sala pęka w szwach mimo tego, że każdy trening zaczyna się (praktycznie) od modlitwy…