Koniec sezonu – podsumowanie i zmiany od września

Jak długo pracuje trener / instruktor fitness bez urlopu? A no tak długo, jak długo chcą ćwiczyć jego Podopieczni. Ja właśnie wyjechałem na urlop po 11 miesiącach służby. Czas podsumować ten okres.

Treningi personalne
Uwielbiam stan, gdy rozszyfrowanie mojego kalendarza graniczy z cudem. Im więcej zapisków, im bardziej kolorowy tym lepiej. W tym sezonie rzeczywiście było co robić. Często po kilkanaście godzin dziennie byłem z Wami a zdarzało się tak, że tą ostatnią godzinę „wyskakałem” na Team Tabata a po niej jeszcze prowadziłem trening.

Z roku na rok zauważam tendencję wzrostową w treningach personalnych. Dwa wnioski: pierwszy – skoro jest Was tak dużo, to znak, że moje metody treningowe przynoszą korzyści. Większość z Was trenuje ze mną stale i za to zaufanie Wam dziękuję. Wniosek drugi – od września planuję kilka znaczących zmian, żebym miał dla Was jeszcze więcej czasu, bo niestety z braku wolnych terminów wielu osobom musiałem odmówić. To się zmieni. Będę bardziej dostępny w większej ilości klubów oraz w Waszych domach.

Zajęcia grupowe / fitness
Wiecie co cieszy mnie bardziej od wypchanej po brzegi sali fitness? Długa lista rezerwowa na moje zajęcia! W mijającym sezonie właśnie taką „wojnę o miejsca” miałem w przeważającej większości klubów. To niesamowite, że mimo coraz mocniejszych wrażeń, które Wam serwuję, wypełniacie sale do ostatnich miejsc!
Pytacie czy będę z Wami w nadchodzącym sezonie? Obecnie prowadzę rozmowy z managerami klubów. Jeśli wypadną pomyślnie również w tym roku fitnessowym będziemy razem walczyć na różnego typu interwałach, a słowa „różnego typu” są w tym momencie kluczowe, bowiem planuję wprowadzić zupełnie nowe zajęcia. Wszystko wyjaśni się niebawem.

Moja forma
Wiem, że ciągle obiecuję i obiecuję… Cóż – w minionym sezonie, pracując 8-12 godzin dziennie nie miałem zbyt wielu możliwości do przeprowadzenia swoich treningów, przez co nie udało mi się osiągnąć „życiówki”. Ten sezon będzie inny. W grafik zajęć wpisane są już godziny na moje treningi i – czego mi zabrakło obecnie – na dostateczną regenerację. Co to oznacza?
Przede wszystkim redukcję ćwiczeń interwałowych – nie będę ćwiczył na fitness tak często, jak to miało miejsce w tym sezonie. Bywało, że w tygodniu ćwiczyłem na Team Tabata 3-4 razy. Sami wiecie co to są za zajęcia i jak inna jest Team Tabata od Tabaty prezentowanej choćby na zastępstwach… Po takiej ilości interwałów nie ma co myśleć o wysiłku w kolejnym tygodniu, przez co nie ma tez marzyć o formie… Wiem jednak, że lubicie jak z Wami ćwiczę (można się wtedy pośmiać między obwodami) i obiecuję, że tego nie zmienię. Będę tylko to planował bardziej racjonalnie.

PLANY NA NADCHODZĄCY SEZON

Kto uważnie czytał powyższy tekst, ten się większości domyśla. Krótko: więcej treningów personalnych, nowe fitnessy w niekoniecznie tych samych klubach no i forma znacznie w górę. Jest jeszcze jedna sprawa, ale żeby nie zapeszyć…zostawmy ją na kolejny tekst.

Moje najmłodsze dziecko FIT KIDS ACADEMY – w tym sezonie ruszam z zajęciami dla dzieci. Wkrótce ujrzy światło dzienne strona akademii, gdzie zobaczycie jakie sekcje dla dzieci i młodzieży przewiduję w tym sezonie. Rekrutacja kadry już w toku, niedługo szczegóły!

To tyle. Najbliższe dni pokażą szereg zmian, które planuję ku lepszemu. Już dziś zapraszam Was do najlepszych klubów na treningi ze mną zarówno personalnie, jak i grupowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *