Masaż wywiera wpływ nie tyle na część masowaną, ale pośrednio również i na cały organizm. Odpowiedź na powyższe pytanie jest jednoznaczna – tak, masaż może zaszkodzić. Często moi klienci/pacjenci zadają pytanie - czy wolno masować kobietę podczas okresu?

Niektórzy mawiają – to nie ma znaczenia, kobieta i tak przechodzi miesiączkę co miesiąc i nie jest to choroba, więc nie zaszkodzi. Jednak, jeżeli przyjrzymy się bliżej, zauważymy, że pod wpływem masażu wydzielą się substancje takie jak histamina, która rozszerza naczynia krwionośne, a ta z kolei będzie drażnić nadnercza i stymulować je do produkcji adrenaliny, która podniesie ciśnienie poprzez skurcz naczyń. Tego typu zjawiska są niekorzystne podczas miesiączki, gdyż poprzez masaż możemy spowodować, że zwykłe krwawienia przerodzą się w obfite i długotrwałe miesiączki. Inny sztandarowy przykład: przychodzi pacjent z osteoporozą, czyli chorobą charakteryzująca postępującym ubytkiem masy kostnej - kości stają się łamliwe, a ich wygląd na zdjęciu RTG przypomina firankę. Masaż to nie tylko głaskanie, ale też przede wszystkim rozcieranie, ugniatanie, niekiedy oklepywanie, uderzanie itd. Wyobraźmy sobie, że pacjenta z osteoporozą zaczniemy oklepywać albo intensywnie rozcierać. Gwarantuję, że kości zaczną strzelać jak przysłowiowe zapałki. W końcu ostatnia sprawa - źle dobrany masaż. Przychodzi pacjent do masażysty z przykurczonym, bolesnym mięśniem czworobocznym ( zwanym kapturowym). Masażysta uczęszczał na kursy, na których uczono, że przy każdym wykonanym masażu, należy mięsień obowiązkowo oklepać. Odbywa się masaż w technikach: głaskanie, rozcieranie, ugniatanie i nagle wchodzi oklepanie, a pacjent zaczyna się wiercić. Po całej sesji masażu pacjent na drugi dzień ma gorszy ból niż przed zabiegiem, a dlaczego? Nieodpowiednio dobrana technika do jednostki chorobowej lub przypadłości pacjenta. Masaż przy napiętych, przeciążonych mięśniach powinien być tonizujący, płynny i rozluźniający. Oczywiście są metody masażu np. punktowego, segmentalnego, kiedy to niestety w pewnych punktach dotykowych pacjenta zwyczajnie boli, jednak po paru minutach zabiegu, o ile jest on dobrze wykonywany, ból powinien słabnąć.

Piotr Kostrzębski
www.fizjoartis.pl

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież