Gdy na W-F nie wychodzi…

Wiktor jest jednym z moich najmłodszych podopiecznych. Trafił przypadkiem, został na stałe. Bierzemy na “warsztat” to, z czym jest problem w szkole. Kształtujemy wszystkie cechy motoryczne w formie zabawowej, czyli tak, jak się to powinno robić w przypadku 12 – latka.

Kilkunastoletnia praca w szkole nauczyła mnie jednego – dziecko należy przede wszystkim uświadomić. Ma rozumieć po co się ćwiczy, co mu to da i jak będzie się czuł po każdym treningu. Jak będzie się zmieniał i jakie z tego będą korzyści.

W tym tygodniu poprawiamy skoczność i zwinność, czyli coś, co pomoże Wiktorowi poprawić ocenę za rzut piłką lekarską. Nasz cel – ocena w górę na półrocze i powtórka na świadectwie!

Drodzy Rodzice – przyprowadzajcie swoje pociechy! Gwarantuję, że dziecko nie będzie mogło doczekać się kolejnego treningu! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *