Czy warto się rozciągać?

Najczęściej nie rozciągamy się ani po treningu na siłowni, ani (niestety) po treningach grupowych. Z obserwacji – instruktorzy albo „jadą” do końca z ćwiczeniami wzmacniającymi/cardio albo – jeśli w ogóle – każą na koniec wykonać szybki skłon, unieść nogę (tudzież inną część ciała), po czym następuje gromkie brawo i „widzimy się na kolejnych zajęciach”. BRAWO? ZA CO? Bo jeśli za kontuzję to bardzo proszę…

Temat opiszę jak zawsze w prosty i obrazowy sposób. Uważam, że przepisywanie książek i tym samym podnoszenie poziomu swojej samozajebistości nie ma większego sensu – książki są w księgarni a tekst z fizjologicznymi gadkami do większości nie trafia. Do rzeczy…

Co dzieje się w mięśniach podczas i na koniec treningu?
Zaczynamy trening – zaczynamy machać nogą, ręką… uruchamiamy pompę mięśniową, czyli nasze serce wraz z podnoszony się ciśnieniem pompuje w mięśnie dużo krwi, wynikiem czego każde włókno zwiększa swoją średnicę – widzimy jak pośladek czy biceps rośnie już po wykonaniu wstępnych serii. Rurka napełnia się krwią a więc pęczniejąc dociska do kolejnej (będącej w tym samym stanie) i tak razy milion.

Przez godzinę te środkowe „rurki” są tak ściśnięte, że przestają odprowadzać krew. Tak jak plastikowa rurka: wystarczy zwinąć ją w kłębek, puścić przezeń wodę i od razu ciśnienie spada lub płyn wcale nie wydostaje się z drugiej strony.

Czym to grozi?
Ta krew zastyga. Do tego włókno mięśniowe ściśnięte przez nierozciągnięte inne włókna nie dostaje świeżej a więc twardnieje i pewnego dnia ta „skała” poprzez ruch zdrowych włókien (np. podczas wstawania rano z łóżka) dociska do nerwu i mamy sytuację typu: „oh my God boli mnie kolano! Na pewno trening zły, muszę zmienić trenera!”.

Sygnał dobry i zły.
Dobry, bo rzeczywiście trenera należałoby zmienić, bo nie zwraca uwagi na rozciąganie mięśni, rozluźnianie (odciążanie) stawów, a zły – niekoniecznie ból kolana może w początkowej fazie oznaczać szkody w stawie. Jednak gdy ów ból zacznie dokuczać, wówczas będziemy zmieniać pozycje tak, by nie bolało, czyli niekoniecznie dobrze – obciążymy staw kolejny, co spowoduje kolejną kaskadę usterek, kontuzji i w ostateczności zakończenie przygody ze sportem.

Kolejna sprawa
Grożą nam kontuzje. Przede wszystkim należy pamiętać, że spięta któraś część grupy mięśni zawsze oddziaływuje na przeciwną. Prosty przykład: wykonaliśmy ciut mocniejsze ruchy (normalnie podczas treningu niezauważalne) na lewą cześć pleców, zatem prawa jest mocniej rozluźniona niż lewa. Zostawiliśmy to, bo przecież po co się rozciągać? Ta mocniej spięta część pleców – co jest logiczne nawet dla laika – ciągnie za sobą wszystko, włącznie z kręgosłupem. Prosta droga do skoliozy czy lordozy w przypadku katowania prostownika pleców czy pośladka i „olewania” rozciągania oraz treningu mięśni brzucha… I tak rzecz się ma z całą resztą.

A więc brak rozciągania to przede wszystkim:
– spięte, twarde, bolące mięśnie,
– większe ryzyko kontuzji,
– bolące stawy.

Co dzieje się podczas rozciągania?
Maleje ciśnienie krwi, rozluźnia się włókno mięśniowe i chwilowo odpręża. Napływa doń świeża, natlenowana krew ze składnikami odżywczymi, czyli wstępnie rozpoczyna się jego regeneracja i odbudowa a przecież o to nam chodzi, by nasze mięśnie były zdrowe, mocne, silne, jędrne, sexy i nie bolały. Zmniejsza się nacisk mięśni na staw a te z kolei pracują normalnie nie mając nacisku z którejś strony. Odciążają się i też regenerują.

Wnioski
Można tak pisać bez końca ale wtedy – patrz wstęp – większość Czytelników nie dojdzie do sedna. Zatem po pierwsze rozciągajmy się po każdym treningu a idąc krok dalej używajmy wałków i poprawiajmy mobilność. Naprawiajmy się, dbajmy o jak najlepszą regenerację i jeśli trzeba zwróćmy uwagę instruktorowi po fitness, żeby przeczytał ten artykuł, przemyślał i robił tak, byśmy ćwiczyli bez kontuzji i jak najdłużej cieszyli się aktywnością. A jeśli trener uniesie się dumą? Cóż… Wtedy ja będę miał więcej zadowolonych Podopiecznych na treningu z serii „Zdrowy kręgosłup, zdrowe stawy”. 🙂

W kolejnym artykule pokażę Wam na podstawie krótkiej galerii jak szybko i co należy rozciągnąć po treningu NÓG i POŚLADKÓW a więc partii najczęściej obciążanych w zajęciach fitness. GALERIA, czyli będzie wesoło! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *